Komputer typu all-in-one mieści całą jednostkę w obudowie monitora, więc nie potrzebuje wieży ani plątaniny kabli. Jest wygodny i estetyczny, ale za prostotę płaci się ograniczoną możliwością rozbudowy i trudniejszą naprawą.
Czym jest all-in-one
Komputery all-in-one (w skrócie AIO) to urządzenia, w których procesor, pamięć i dysk znajdują się w jednej obudowie razem z ekranem. Nie należy ich mylić z mini PC, czyli niewielkimi skrzynkami, do których nadal trzeba podłączyć osobny monitor. AIO to odrębna kategoria, coś pośredniego między laptopem a klasycznym pecetem stacjonarnym.
Dzięki zgrabnej bryle takie komputery często trafiają do biur i szkolnych pracowni. Ta sama konstrukcja ma jednak swoje ograniczenia: upchnięcie wszystkich podzespołów w cienkiej obudowie odbiera swobodę, którą daje tradycyjny desktop.
Zalety: prostota i oszczędność miejsca
- Szybki start. Wyjmujesz sprzęt z pudełka, podłączasz jeden kabel zasilający i możesz pracować. Często w zestawie są też klawiatura i mysz, jak w przypadku iMaca firmy Apple.
- Mało miejsca. Brak wieży sprawia, że AIO sprawdzi się w małym mieszkaniu, akademiku czy domowym gabinecie.
- Wygląd. Minimalistyczny zestaw bez plątaniny przewodów po prostu dobrze wygląda na biurku.
- Łatwiejsze przenoszenie. To nie laptop, ale przestawienie jednej jednostki do innego pokoju jest znacznie prostsze niż odłączanie wieży, monitora i kabli.
Dlatego AIO to dobry wybór dla osób, które nie interesują się sprzętem i chcą po prostu mieć działający komputer.
Wady: rozbudowa i naprawy
Największy kompromis dotyczy elastyczności. Wiele podzespołów jest na stałe zamontowanych, aby obudowa pozostała cienka. W większości modeli wymiana procesora czy karty graficznej jest praktycznie niemożliwa. Część komputerów pozwala dołożyć pamięć RAM lub miejsce na dane, ale przy obecnych wysokich cenach RAM-u może się to nie opłacać.
Możliwości zależą od konkretnego modelu. Nowsze iMaki to sprzęt w stylu „co widzisz, to dostajesz”, natomiast Dell Pro 24 65W pozwala zwiększyć ilość pamięci i dysk. Przed zakupem warto więc sprawdzić specyfikację, zamiast zakładać, że da się coś dołożyć.
Trudniejsze i droższe bywają też naprawy. Serwisanci często muszą radzić sobie z klejonymi, trudno dostępnymi elementami.
Co to oznacza dla polskiego kupującego
W praktyce wybór sprowadza się do tego, do czego komputer ma służyć. Jeśli głównie przeglądasz internet, pracujesz na dokumentach i prowadzisz wideorozmowy, AIO będzie wygodnym rozwiązaniem, zwłaszcza w małym mieszkaniu lub biurze. Jeśli grasz, montujesz wideo albo chcesz za kilka lat wymienić podzespoły, lepiej postawić na tradycyjny komputer stacjonarny.
Warto też pamiętać, że przy sprzęcie trudnym w naprawie liczy się serwis i gwarancja. Przed zakupem dobrze sprawdzić, jak producent lub sklep rozwiązuje kwestię napraw, oraz porównać cenę z zestawem złożonym z osobnego monitora i komputera. Wnioski z artykułu mają charakter ogólny, a oferta i ceny w Polsce mogą się różnić od tych na rynkach zagranicznych.
Źródło: Engadget – „The pros and cons of using an all-in-one desktop computer”
